Ankieta

Dodaj Usuń
Turystyka

"Zamek w Łapalicach"

“Mistyczna budowla”, “fantazyjna bryła”, “zamek Don Kichota” - takie określenia można znaleźć w przewodnikach po Kaszubach. Chodzi oczywiście o obiekt zwany potocznie “zamkiem w Łapalicach”. Budowany od połowy lat osiemdziesiątych przez Piotra Kazimierczaka z Gdańska stał się niezaprzeczalnie jedną z większych atrakcji turystycznych Szwajcarii Kaszubskiej. Trudno znaleźć współcześnie wydany przewodnik, który by nie wspominał o tym miejscu. Temat zamku odżywa też regularnie w lokalnej prasie, w związku z kolejnymi decyzjami rozbiórki, zajęciami komorniczymi itd.

 zamek_w_Łapalicach.jpg

Po względem kubatury na Pomorzu ustępuje tylko Zamkowi Krzyżackiemu w Malborku. Prowadzone z ogromnym rozmachem prace budowlane stanęły kilka lat temu, gdy właściciel popadł w tarapaty finansowe. Znajdująca się w stanie surowym inwestycja niszczeje i zdaniem inspektora nadzoru budowlanego może być niebezpieczna dla zwiedzających mimo zakazu wstępu.

 zamek_w_Łapalicach2.jpg

W architekturze zamku można się dopatrywać wpływów gotyku, renesansu, baroku, a nawet współczesnego budownictwa okrętowego, z którego projektant najwyraźniej zaczerpnął okrągłe otwory okienne o charakterze bulajów. Projektant, a jest nim sam Piotr Kazimierczak, stwierdza, że przewidział dla zamku 12 wież (bo tylu było apostołów), z których większość już się wznosi, kryty basen o długości 25 m i sztuczne jezioro z wyspą.

 Wokół zamku unosi się pewna otoczka tajemnicy i jakby “fatum”:

 - obiekt jest nielegalny, gdyż powstał na podstawie pozwolenia na budowę na dom jednorodzinny z pracownią rzeźbiarską

 - jego twórca przerwał budowę ze względu na trudności finansowe, spowodowane m.in. powodzią, która zalała jego pracownię rzeźbiarską w Gdańsku

 - wróble ćwierkają, że zamek, oprócz tego że nielegalny, to jeszcze wybudowany niezgodnie ze sztuką, w związku z czym co roku coraz bardziej zapada się w grząski teren, na jakim został postawiony

 - nie wiadomo, jaką funkcję miałby spełniać zamek. Sam twórca zasłania się słodką tajemnicą, a wróble w Łapalicach kiedyś ćwierkały, że będzie to siedziba jakiegoś zakonu, potem, że hotel dla bogatych Amerykanów

 - sam zamek jest obrazem “piękniej katastrofy”: pozostawione rusztowania, niszczejący dach, brudne błotko, wysoki betonowy mur wokoło

 

 zamek_w_Łapalicach3.jpg

Paradoksalnie to wszystko podnosi atrakcyjność tego miejsca. Podobna rozmachem inwestycja powstaje na drugim końcu Polski, w Leżachowie. Ale tu wszystko wiadomo - jest to obiekt prywatny, mieszkalny (podobno zarejestrowany jako gospodarstwo agroturystyczne…), stoi sobie przy drodze. A o leśnym zamku w Łapalicach wiadomo niewiele. Nie wiadomo nawet, jak długo zamek sobie jeszcze postoi.

Mimo problemów z budową zamek w Łapalicach już stał się jedną z większych atrakcji turystycznych Kaszub. Zwiedzający są zaskoczeni, że kosztująca wiele milionów złotych budowla może być zrównana z ziemią.

Oprócz turystów różne zakamarki zamku upodobały sobie ptaki, a nawet nietoperze. Wydaje się mało prawdopodobne, by w najbliższym czasie przystąpiono do rozbiórki tego obiektu. Właścicielowi przysługują odwołania od decyzji powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Samo zburzenie zamku wiązałoby się z kosztami niewiele mniejszymi niż jego budowa. Poza tym, co chyba najistotniejsze, władze samorządowe powiatu kartuskiego nadal cierpliwie czekają i liczą, że właściciel obiektu przedstawi w końcu projekt jego dokończenia.

Film o zamku można obena stronie "Polska jest fajna"
Galeria zdjęć na stronie "Polska jest fajna"
 

Wróć