Ankieta

Facebook
Dodaj Usuń
historia

GRÓB NIEZNANEGO ŻOŁNIERZA W MEZOWIE  

grobnieznanegozolnieza.jpg fot.2008

Relacja Jana Baranowskiego przekazana przez Andrzeja Baranowskiego oraz  relacja śp. Wiktorii Miłosz przekazana przez Anielę Trepczyk:

"Późną jesienią 1944 roku jechała kolumna czołgów niemieckich z Kartuz pod Babi Dół - cofali się na Gdańsk dzisiejszą ulicą Jeziorną w Mezowie. Niemcy spodziewali się ataku Rosjan od strony Dreirów - Jeziora Okunkowo ale Rosjanie zaatakowali od strony Szkółki Leśnej w Kiełpinie - koło Jeziora Szczyczno. Na górze przy gospodarstwie Państwa Arendt (obecnie Jana Kolki) ustawił się rosyjski czołg. Wjeżdżał na górę oddawał strzał i cofał się w dół i znów wjeżdżał na górę. Stojaca na lini strzału obora Arendt'a wraz z żywym dobytkiem spłonęła. Po wymianie strzałów niemiecki czołg został trafiony przy gospodarstwie Państwa Trybowskich - aktualnie przy gospodarswie Państwa Gruchała. Z płonacego czołgu wydostało sie 4 żołnierzy niemieckich. Jeden z czołgistów spłonał, a pozostali uciekli. Wg relacji martwy żołnierz trzymał w ręku pełną garść opalonych banknotów.

Niemiecki żołnierz został pochowany przez Jana Niklasa nieopodal spalonego czołgu na polu Państwa Trybowskich przy granicy drogi. Od samego początku grobem opiekowała się siostra Jana Niklasa - Wiktoria Miłosz z domu Niklas. Grób został przesunięty i jest widoczny przy ul. Jeziornej.

Pamięć o niemieckim czołgiście jest przekazywana ustnie z pokolenia na pokolenie. Grobem opiekują się starsi i młodsi mieszkańcy Mezowa do dnia dzisiejszego."

Pamięć o zmarłych jest cząstką społeczeństwa, której nie utraciliśmy...

Lucyna Wróbel 31-10-2008r.

Dnia 29 -10-2011 mieszkańcy Mezowa miejsce śmierci niemieckiego czołgisty upamiętnili głazem. fot. 2011. 

1min.jpg 2min.jpg 3min.jpg 4min.jpg

Wróć